czwartek, 23 sierpnia 2012

why?

Dlaczego my Polacy jesteśmy tak bardzo hermetyczni? Mamy wbite przez książki, telewizję, rodziców jakieś schematy i nie mamy ani grama odwagi aby je odrzucić. O co chodzi?
Czemu ludzie nie mogą być inni, oryginalni, mieć zaskakujące pasje i dzielić się nimi z ludźmi? Właśnie dlatego że nasze państwo jest szczelnie hermetyczne i zamknięte na nowości i szeroko pojętą "inność" która za granicami naszego państwa nie istnieje. Zacznijcie używać mózgu swojego a nie kolegi czy koleżanki. Otwórzcie się na nowości, na tą właśnie inność.
Nawet mi się nie chce za bardzo kontynuować tego tematu i jakoś specjalnie się rozwijać. To tylko dlatego że zmierzam się z szufladkowaniem i ocenianiem średnio 5 razy w tygodniu. Kiedyś mnie to przejmowało, i raniło w jakiś sposób, ale teraz wiem, że nie ma sensu walczyć z wiatrakami, które swoją drogą same siebie pogrążają. Ja wyznaję taką tezę, że słabi ludzie mówią o innych ludziach, no i że karma wraca.
Plus na pewno nie raz spotkaliście się z taką sytuacją: idziesz sobie ulicą sam/a (to ważne), a z na przeciwka idą dwie bądź trzy panienki i po prostu z Ciebie, kolokwialnie mówiąc, zieją. Czy ktoś mi jest w stanie to wytłumaczyć? Nigdy w życiu się tak nie zachowałam, no chyba że byłam w podstawówce i komuś właśnie wypadły dwie jedynki. Polsko ogarnij się i swoje dzieci. 

A tak poza tym, to planuję jakiegoś takiego czata na żywo czy coś, ale jeszcze nie wiem gdzie i jak. Macie jakieś propozycje: piszcie w komentarzach. :)






Czapka: Second Hand+ DIY / Bluza: DISHYOU / Legginsy: Second Hand / Reeboks / Naszyjnik: Hot Topic / Plecak: Second Hand+ DIY

XOXO

9 komentarzy:

  1. 100% prawdy. Opisana przez Ciebie sytuacja zdarza mi sie bez przerwy, szczegolnie jak ide gdzies z moim partnerem, (ktory nawiasem mowiac potrafi sie ubrac bardzo... hipstersko?) a zrobione w solarium 16letnie blondyny gapia mi sie z pogarda prosto w oczy. Skad sie to bierze?

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz całkowitą racje. Właśnie oglądałam Twój filmik z tym strojem dnia, i rozśmieszył mnie komentarz odnośnie kopiowania ekscelencji. Miliony ludzi na świecie ubiera się w podobnym stylu, a w Polsce, jeśli ktoś zauważy podobną rzecz od razu jest to nazywane mianem kopiowania.
    Co do hermetycznej ludzkości...Smutne wydaje i się to co powiem, ale to może zacznie się zmieniać najszybciej, kiedy pokolenie w Twoim wieku, będzie tym rządzącym. Moim zdaniem, starsze pokolenia ograniczają też te młodsze (chodzi mi np; babcia-wnuczka) i wpajają im szufladkowanie ludzi i podpinanie ich pod stereotypy. Smutne to trochę.
    a co do stroju; zakochałam się w tej bluzie, szczególnie w motywie z HP:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam Twojego bloga od dawna, lecz teraz odważyłam się skomentować.
    Zgadzam się z tym co napisałaś w notce. Wystarczy, że ubierzesz jedną rzecz, która rzuca się w oczy, która jest inna/orginalna, a ludzie na ulicy od razu patrzą się na Ciebie jakbyś kogoś zabiła ;/ Dlatego, ja generalnie mam w nosie jak kto na mnie popatrzy bo ja wyrażam swój styl i ubieram się dla siebie, a nie dla innych :) Trzeba być sobą, a nie jedną z wielu szarych osób :)


    Jakby co-mój blog: http://traamp.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż poradzisz, Polska zawsze będzie gdzieś z tyłu, nie ze względu na kraj, ze względu na ludzi.. (oczywiście nie wszystkich) ale większość.
    Wystarczy robić w życiu swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety masz rację, chociaż nie we wszystkich miejscach tak jest, np. Wrocław w którym mieszkałam przeszło pięć lat to oaza, w której można się poczuć choc troszkę swobodnie - to chyba dzięki populacji studenckiej. Nie jest niestety tak jak w Londynie, w którym mieszkam obecnie, tu panuje totalna swoboda i róznorodność. Chyba w parcianym worku po ziemniakach nie zrobiłabym w metrze większego wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No niestety taka prawda... Ludzie nie potrafią zaakceptować inności...i to nie dotyczy tylko ubioru...czy jest się za grubym czy za chudym zawsze znajdzie sie ktoś, komu ta inność będzie przeszkadzać. Oczywiście nie wszyscy tacy są, no ale nie oszukujmy się- pod względem akceptacji jesteśmy daleko z tyłu...

    OdpowiedzUsuń
  7. nic nowego, żadna odkryta Ameryka.

    OdpowiedzUsuń