poniedziałek, 12 września 2011

free time is priceless

Wczoraj była przeeeeeepiękna pogoda, z tego tytułu wybraliśmy się na mały spacer. Przez przypadek znaleźliśmy się na osiedlu gdzie jak ja byłam młodsza mieszkali moja babcia i dziadek. Odkąd pamiętam był tam taki sklep: Supersam (gruby GS, dla niewtajemniczonych to Gmina Samopomoc Chłopska), coś w stylu oldschoolowych sklepów w których kupowało się na karteczkę. Nic się w nim nie zmieniło od 20 lat, nawet ustawienie półek jest takie same. Zrobiliśmy zakupy, podchodzimy do kasy a tam co? Murzynki ! Tak murzynki za 50 gr, które ja pamiętam za czasu przedszkola :) Co najlepsze, smak nadal jest taki sam , niezmiennie przepyszny :) zapiłam go sokiem pomidorowym z tabasco i o dziwo nie ma żadnych wc rewolucji ;))
Przy okazji wolnego czasu, i odpoczynku od wszelakich stresów przyodziałam strój jak to mój tata skomentował : "do biegania", i poszłaaaaam :) Tak więc prezentuję wam OOTD ;)



T-shirt: SH, Friut of the loom, 1,50 zł
Spodnie: SH, 3 zł
Trampki : Converse, 89 zł allegro
Torebka: Starocie na giełdzie (::), 3 zł


A jak wy spędzacie wolny czas  w roku szkolnym :)

5 komentarzy:

  1. fajny ootd :) ogólnie bardzo lubię twój styl
    u nas w warszawie w niedzielę było 25 stopni więc nie marnowałam czasu i byłam na działce z przyjaciółką :)
    a w szkole coraz bardziej pod górkę... ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. oooooooo łaaaaaaaaa lody cieple :D szmakowe są :D

    OdpowiedzUsuń
  3. napisałaś Murzynki i w pewnym momencie pomyślałam o takich prawdziwych z Afryki..! :P Ja rok szkolny spędzam na praktykach w szkole,bo studiuje germanistykę,Ty już pewnie przechodziłaś to rok temu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O MATKO! SKĄD MASZ CONVERSY ZA 89 ZŁ ?! :D podrzuć linka prosze :) najlepiej na e mail; Stokrota9@vp.pl

    OdpowiedzUsuń