Showing posts with label glossybox. Show all posts
Showing posts with label glossybox. Show all posts

Friday, November 15, 2013

glossybox listopad 13


Przyznam, że to najlepsze pudełko jakie mnie spotkały jeżeli chodzi o Glossyboxa. Pełnowymiarówki, Tołpa którą uwielbiam, Vichy które zawsze robie na mnie dobre wrażenie, plus nowe kosmetyki które jak najbardziej chciałam wypróbować. Glossybox zaskoczył trzeba to powiedzieć.

Czy wy też zamawiacie owe pudełko? Jaki wariant otrzymałyście? Jak wrażenia? Podzielcie się! :)


FOLLOW ME ON INSTAGRAM 
FOLLOW ME ON BLOGLOVIN 


Wednesday, July 17, 2013


W tym miesiącu Glossybox zaskoczył piękna szatą graficzną pudełka, tak samo jak zawartością. Jak dla mnie produkty jak najbardziej na tak jeżeli chodzi o porę roku. Poza tym dostałyśmy 3 pełnowymiarowe produkty. Bardzo się cieszę z kremu pod oczy oraz kremu do twarzy. 
A jak z waszym pudełkiem? To samo znalazłyście w środku, czy może coś innego?


 Żel do stóp Beautybird
 Odżywka do włosów Artego
 Lakier do  paznokci Nail Inc.
 Krem-żel do twarzy Anew (Avon)

 Krem-żel pod oczy Tołpa
 Maska


INSTAGRAM !
Follow my blog with Bloglovin !

Wednesday, June 19, 2013

 
Piszę tutaj bo jest to jedna z moich terapii, która przynosi mi przyjemność i odrobinę szczęścia a tego drugiego potrzebne mi będzie bardzo dużo przez najbliższy rok.

Glossybox na miesiąc czerwiec prezentuję się bardzo kusząco. 3/5 produktów podpasowało mi w 100%. Jestem bardzo zadowolona, już czekam na lipcowe wydanie.

 Błyszczyk 100% organiczny to on nie jest, natomiast ma bardzo fajną konsystencję, jeszcze nie zdołałam się do końca przekonać co do jego zapachu bo jest bardzo specyficzny. Jedni czują konfitury ja czuję stary kosmetyk ;)
 Wspaniała opcja na wyjazdy, ale jak i na spróbowanie przed kupnem pełnowymiarowego produktu. Mam nadzieję, że nie jest to produkt tylko do jasnych włosów. Zobaczymy.
 Jedno słowo: kocham. Wszystko co rozświetlające do ciała jest świetnym rozwiązaniem, szczególnie na lato kiedy odsłaniamy to i tamto. Jeżeli chodzi o takie specyfiki to używam ich wyłącznie na nogi. Średnio się czuje cała w brokacie.
 Kredka jak kredka, nie używam za często ponieważ wtedy całkowicie nie widać moich oczu. Natomiast jako baza pod cienie jak najbardziej.
 Średnio trafiony produkt, biorąc pod uwagę fakt że ostatni raz użyłam zalotki w gimnazjum, i od tamtej pory nie używam, jak dla mnie to taka mała zbrodnia dla rzęs. Bądź co bądź, gdybym miała mniej podkręcona rzęsy na pewno bym używała.

Czy wy też subskrybujecie pudełeczko glossybox? Jak wasze wrażenia? Dobrze trafione produkty?

instagram